Jesień już z nami, jak widać do około nas zagościła na dobre. Jej znakami rozpoznawczymi są, różnorakie kolory a z nich zdecydowanie dominującymi są barwy żółci, brązu i czerwieni. Uwielbiam ten jesienny klimat, który jest zasługą słońca, które ogrzewa te piękne spadające z drzew liście, krzaki oraz trawy… I jakoś ot, tak zaczynam robić się taka sentymentalna i rozmarzona. Postanowiłam tę jesienną aurę, pokazać na zdjęciach, które ostatnio zrobiłam, ale trochę inaczej nie w barwach jesieni, lecz w czerni i bieli, a także w sepii. Dołączam też wiersz, który oddaje ten jesienny klimat! Miłego oglądania.
Cóż ja jestem? Liść tylko, liść, co z drzewa leci. Com czynił - wszystko było pisane na wodzie. Liść jestem, co spadł z drzewa w dalekim ogrodzie, Wiatr niesie go aleją, w której księżyc świeci. Jednego pragnę dzisiaj: was, zimne powiewy! Wiec nieś mnie, wietrze chłodny, nie pytając po co, Pomiędzy stare ścieżki, zapomniane krzewy, Które wszystkie rozpoznam i odnajdę nocą. W ostatniej woni lata, w powiewie jesieni Niech padnę pod strzaskany ganek kolumnowy, By ujrzeć te, com widział, podniesione głowy Wśród teraz pochylonych, zamyślonych cieni. Uciszaj, srebrna nocy, całą ziemię śpiewną! A ja padnę na trawę wilgotną od rosy, Lub będę muskał cicho niegdyś złote włosy, Których dziś już koloru nie poznałbym pewno.
Nokturn../Jan Lechoń/
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze